Największe problemy przy wdrożeniu oprogramowania dla placówek medycznych rzadko wynikają z samej technologii. Zdecydowanie częściej są konsekwencją decyzji podjętych jeszcze przed uruchomieniem nowego systemu.
W wielu projektach placówka wybiera rozwiązanie spełniające wszystkie wymagania funkcjonalne, a mimo to wdrożenie nie przebiega zgodnie z oczekiwaniami. Nie dlatego, że system nie działał, ale dlatego, że zabrakło czasu na przygotowanie użytkowników, uporządkowanie danych czy przeprowadzenie testów w warunkach zbliżonych do codziennej pracy.
Dlatego wdrożenie systemu medycznego warto traktować przede wszystkim jako projekt organizacyjny. O jego powodzeniu nie decyduje liczba dostępnych funkcji, ale to, czy organizacja potrafi przygotować ludzi, procesy i dane do pracy w nowym środowisku. To od nich najczęściej zależy, czy wdrożenie przebiegnie sprawnie, czy stanie się źródłem problemów dla personelu i pacjentów.
Nietechniczne wyzwania związane z implementacją nowego systemu w placówkach medycznych
Wdrożenie oprogramowania dla placówek medycznych udaje się wtedy, gdy placówka przygotuje organizację, dane i ludzi – a nie wtedy, gdy wybierze system z najdłuższą listą funkcji. Poniżej siedem wyzwań, które najczęściej decydują o powodzeniu wdrożenia systemu dla placówek medycznych:
- Ciągłość działania placówki – pacjent nie może odczuć zmiany systemu.
- Opór użytkowników wobec zmiany – wynika z niepewności, nie z niechęci do technologii.
- Zaangażowanie i mandat po stronie placówki – wdrożenia nie da się zrobić „po godzinach”.
- Dopasowanie systemu do sposobu pracy ludzi – sama lista funkcji nie wystarczy.
- Bezpieczeństwo danych pacjentów – liczy się ciągłość działania w razie awarii, nie tylko zgodność z przepisami.
- Jakość danych przed migracją – nieuporządkowane dane ujawniają się zbyt późno.
- Wsparcie i rozwój systemu po wdrożeniu – projekt nie kończy się w dniu uruchomienia.
Przyjrzyjmy się każdemu z nich z osobna.
1. Ciągłość działania placówki – pacjent nie może odczuć zmiany
Największym wyzwaniem podczas wdrożenia nie jest samo uruchomienie nowego rozwiązania, ale zachowanie ciągłości działania organizacji. Dla placówki oznacza to skomplikowaną operację obejmującą dane, procesy i użytkowników. Pacjent nie powinien jednak odczuć tej zmiany.
Większość organizacji nie rozpoczyna pracy od zera. W dotychczasowym systemie znajdują się terminarze wizyt, dokumentacja medyczna, dane pacjentów i informacje wykorzystywane każdego dnia przez rejestrację, lekarzy oraz administrację. Wszystkie te elementy muszą być dostępne od pierwszej chwili pracy na nowym rozwiązaniu.
Ten moment nazywamy „godziną zero”. To chwila, w której kończą się testy i przygotowania, a personel rozpoczyna pracę w środowisku produkcyjnym. Jeżeli rejestracja nie widzi zaplanowanych wizyt, lekarz nie ma dostępu do dokumentacji medycznej, a administracja nie może korzystać z danych potrzebnych do realizacji bieżących obowiązków, problem bardzo szybko staje się odczuwalny również dla pacjentów.
Dlatego migracja danych to wyłącznie jeden z etapów wdrożenia. Samo przeniesienie informacji do nowego systemu nie oznacza jeszcze sukcesu. O udanym wdrożeniu można mówić dopiero wtedy, gdy użytkownicy od pierwszego dnia są w stanie wykonywać swoją pracę bez zakłóceń. Więcej o przygotowaniu danych przeczytasz w sekcji „Jakość danych przed migracją” poniżej.
Wyobraź sobie poniedziałek o godzinie 7:30. Poczekalnia jest pełna pacjentów, rejestratorka otwiera kalendarz i zamiast listy pacjentów widzi pusty grafik. Po chwili okazuje się, że dane zostały przeniesione poprawnie, ale nikt nie sprawdził konfiguracji terminarzy. Taka sytuacja trwa kilka minut, ale dla personelu wydaje się wiecznością. Tego typu problemy najczęściej wynikają z niewystarczającej weryfikacji danych przed uruchomieniem systemu, a nie z samej migracji.

Jak ograniczyć ryzyko?
- Przeprowadź pełną migrację testową przed wyznaczeniem terminu uruchomienia.
- Poproś przedstawicieli rejestracji, personelu medycznego i administracji o wykonanie realnych scenariuszy pracy w środowisku testowym: wyszukanie pacjenta, otwarcie dokumentacji, rejestracja i zmiana wizyty, dostęp do terminarzy lekarzy.
- Nie planuj „godziny zero”, dopóki użytkownicy nie potwierdzą, że wszystkie kluczowe procesy działają poprawnie.
- Pamiętaj: dodatkowy dzień poświęcony na testy jest znacznie tańszy niż rozwiązywanie problemów w pierwszych godzinach pracy z nowym systemem.
2. Opór użytkowników wobec zmiany – problem zaczyna się wcześniej, niż myśli zarząd
Jednym z najczęstszych wyzwań podczas wdrożeń systemów medycznych jest opór użytkowników. Wbrew pozorom rzadko wynika on z niechęci do technologii. Najczęściej jest konsekwencją niepewności i braku informacji o tym, jak zmieni się codzienna praca zespołu.
Pracownicy ochrony zdrowia funkcjonują w środowisku, w którym przewidywalność ma ogromne znaczenie. Każda zmiana oznacza konieczność nauczenia się nowych procesów i odejścia od schematów wypracowanych często przez wiele lat. To naturalne, że w takiej sytuacji pojawiają się pytania i obawy.
W niemal każdym projekcie pojawiają się dwie grupy użytkowników. Jedni z ciekawością podchodzą do nowego rozwiązania i chcą jak najszybciej rozpocząć pracę. Drudzy podchodzą do zmiany z dużą ostrożnością. Sam sceptycyzm nie musi być problemem. Trudności zaczynają się wtedy, gdy organizacja nie prowadzi komunikacji i pozostawia pracowników z domysłami zamiast konkretnych informacji.
Jeżeli użytkownicy nie wiedzą, kiedy rozpoczną się szkolenia, jak będzie wyglądało uruchomienie systemu i czego będzie się od nich oczekiwać, bardzo szybko zaczynają tworzyć własne scenariusze. Zwykle są one znacznie bardziej pesymistyczne niż rzeczywisty plan wdrożenia.
Dlatego komunikację należy rozpocząć na długo przed pierwszym szkoleniem. Pracownicy powinni znać harmonogram projektu, rozumieć cel zmiany oraz wiedzieć, kiedy i w jaki sposób będą uczestniczyć w kolejnych etapach wdrożenia. Im wcześniej zespół zrozumie przebieg całego procesu, tym łatwiej zaakceptuje nowe rozwiązanie. Najlepsze efekty osiągają organizacje, które prowadzą wdrożenie we współpracy z użytkownikami i rozwijają system razem z organizacją. O takim podejściu piszemy szerzej w tym case study.
Najbardziej ryzykowna jest sytuacja, w której przez wiele tygodni użytkownicy nie otrzymują żadnych informacji, a następnie dowiadują się, że za kilka dni rozpoczną pracę na nowym systemie. Taki scenariusz niemal zawsze prowadzi do niepotrzebnego napięcia i utrudnia wdrożenie, niezależnie od jakości samego oprogramowania.
Zdarzało nam się spotkać z sytuacją, w której użytkownicy byli przekonani, że po zmianie systemu wszystkie wizyty trzeba będzie umawiać od początku bo dotychczas każde przejście na nowy system wiązało się z utratą historii. W rzeczywistości dane były już przygotowane, ale brak właściwej informacji spowodował powstanie wielu niepotrzebnych obaw już na starcie.

Jak ograniczyć ryzyko?
- Rozpocznij komunikację na długo przed pierwszym szkoleniem, nie w dniu startu.
- Na początku projektu przedstaw pracownikom harmonogram, zakres planowanych zmian i role poszczególnych zespołów.
- Wyznacz osoby reprezentujące rejestrację, personel medyczny i administrację, które wezmą udział w warsztatach i przekażą wiedzę reszcie zespołu.
- Zaplanuj regularne spotkania statusowe, aby na bieżąco wyjaśniać wątpliwości i zbierać informacje zwrotne przed uruchomieniem systemu.
3. Brak zaangażowania po stronie placówki – wdrożenia nie da się zrobić „po godzinach”
Najczęstszym błędem, który pojawia się podczas wdrożeń, jest traktowanie projektu jako dodatkowego zadania realizowanego obok codziennych obowiązków. Zespół nadal przyjmuje pacjentów, prowadzi dokumentację, rozlicza świadczenia i jednocześnie ma uczestniczyć w warsztatach, testach oraz podejmować decyzje dotyczące nowego systemu.
W praktyce bardzo szybko okazuje się, że użytkownicy nie mają czasu na rzetelne sprawdzenie rozwiązania ani zgłaszanie uwag. Testy są odkładane, szkolenia skracane, a decyzje dotyczące konfiguracji podejmowane pod presją czasu. W takich warunkach nawet dobrze przygotowany harmonogram zaczyna się opóźniać.
O powodzeniu wdrożenia w dużej mierze decydują osoby reprezentujące placówkę. To one najlepiej znają codzienne procesy i potrafią ocenić, czy proponowane rozwiązania rzeczywiście odpowiadają potrzebom organizacji. Dlatego od początku projektu warto wyznaczyć osoby odpowiedzialne za współpracę z zespołem wdrożeniowym.
Równie istotna jest organizacja komunikacji. Jeżeli zgłoszenia trafiają jednocześnie do kilku osób, część ustaleń przekazywana jest podczas spotkań, a część w wiadomościach e-mail, bardzo szybko pojawia się chaos. Warto korzystać z jednego miejsca do rejestrowania zgłoszeń, decyzji i ustaleń projektowych. Dzięki temu każda uwaga ma właściciela, termin realizacji i status, a zespół może na bieżąco monitorować postęp prac.
W jednym z projektów osoba odpowiedzialna za decyzje była jednocześnie kierownikiem rejestracji. Każdego dnia przez kilka godzin obsługiwała pacjentów, dlatego wszystkie ustalenia i prace projektowe przesuwały się na „jutro”. Po kilku tygodniach okazało się, że harmonogram opóźnił się nie dlatego, że system był trudny, ale dlatego, że nikt nie miał czasu podejmować decyzji.

Jak ograniczyć ryzyko?
- Wyznacz właściciela projektu po stronie placówki oraz przedstawicieli wszystkich kluczowych obszarów (rejestracja, personel medyczny, administracja) – z realnym mandatem do podejmowania decyzji.
- Zarezerwuj w ich harmonogramach czas na warsztaty, testy i odbiory kolejnych etapów wdrożenia.
- Prowadź jedno miejsce do rejestrowania zgłoszeń i decyzji od początku projektu – z pełną historią ustaleń, właścicielem i statusem każdej uwagi.
4. Dopasowanie systemu do sposobu pracy ludzi
Nowy system często jest oceniany przede wszystkim przez pryzmat listy funkcjonalności. To ważny element, ale sam w sobie nie mówi jeszcze, jak rozwiązanie sprawdzi się w codziennej pracy placówki.
Część wdrożeń z perspektywy zarządu wygląda bardzo dobrze. System oferuje wszystkie wymagane funkcje, projekt zostaje zrealizowany zgodnie z harmonogramem, a mimo to użytkownicy oceniają zmianę negatywnie. Problemy pojawiają się dopiero wtedy, gdy rejestratorki, lekarze i pracownicy administracji zaczynają korzystać z nowego rozwiązania przez cały dzień.
O komforcie pracy często decydują pozornie drobne elementy – sposób planowania wizyt, układ kalendarza, liczba kliknięć potrzebnych do wykonania konkretnej czynności czy miejsce, w którym wyświetlane są najważniejsze informacje. Dla osoby zarządzającej mogą wydawać się mało istotne. Dla użytkownika, który wykonuje te same operacje kilkadziesiąt razy dziennie, mają ogromne znaczenie.
Jeszcze większym wyzwaniem jest sytuacja, w której nowy system nie oferuje funkcjonalności, z której personel korzystał na co dzień. Nie zawsze oznacza to, że rozwiązanie jest gorsze. Często wynika po prostu z przyzwyczajeń użytkowników. Jeżeli jednak organizacja nie daje zespołowi możliwości zgłaszania uwag i wspólnego wypracowania nowych sposobów pracy, bardzo szybko pojawia się frustracja oraz przekonanie, że nowe rozwiązanie utrudnia wykonywanie obowiązków.
Najlepsze efekty przynosi traktowanie użytkowników jako partnerów projektu, a nie wyłącznie odbiorców gotowego systemu. Regularna informacja zwrotna pozwala wychwycić problemy na wczesnym etapie i rozwijać rozwiązanie zgodnie z rzeczywistymi potrzebami organizacji. Takie podejście przyjmujemy również podczas rozwoju systemu Q-Klinika, który rozwijany jest wspólnie z użytkownikami i dostosowywany do zmieniających się potrzeb placówek medycznych. Lekarz nie zwraca uwagi na to, gdzie znajduje się przycisk zapisania dokumentacji. Dopóki nie musi używać go kilkadziesiąt razy dziennie. Jeżeli każda operacja zajmuje kilka sekund dłużej, po kilku godzinach pracy różnica staje się bardzo odczuwalna.

Jak ograniczyć ryzyko?
- Nie oceniaj systemu wyłącznie na podstawie prezentacji funkcjonalności – poproś dostawcę o pokazanie rzeczywistych scenariuszy pracy (rejestracja pacjenta, planowanie wizyty, prowadzenie dokumentacji, czynności administracyjne).
- Zaangażuj w ocenę rozwiązania przyszłych użytkowników, a nie tylko osoby odpowiedzialne za zakup – to oni najszybciej wychwycą elementy spowalniające pracę.
- Upewnij się, że system może być rozwijany wraz z organizacją, zamiast wymuszać pracę według jednego, niezmiennego schematu.
5. Oprogramowanie dla placówek medycznych a bezpieczeństwo danych pacjentów
Podczas rozmów o wdrożeniu nowego systemu pytania najczęściej dotyczą funkcjonalności, integracji czy możliwości rozwoju rozwiązania. W praktyce równie ważne jak funkcjonalności jest bezpieczeństwo danych. To temat, który warto omówić jeszcze przed podpisaniem umowy z dostawcą.
Dane dotyczące zdrowia należą do szczególnych kategorii danych osobowych i podlegają szczególnej ochronie. Obejmują informacje o stanie zdrowia, przebiegu leczenia oraz historii medycznej pacjentów. Ich utrata, nieuprawnione ujawnienie lub nawet czasowa niedostępność może prowadzić nie tylko do konsekwencji prawnych, ale również do poważnych problemów organizacyjnych.
Z perspektywy dyrektora placówki najważniejsze pytanie nie brzmi jednak: „Czy system jest zgodny z przepisami?”. Znacznie ważniejsze jest to, czy organizacja będzie w stanie normalnie funkcjonować w przypadku awarii, błędu lub incydentu bezpieczeństwa.
Awaria nie musi oznaczać cyberataku. Czasami wystarczy uszkodzony dysk serwera albo nieudana aktualizacja systemu operacyjnego. Dla użytkownika efekt jest ten sam — brak dostępu do dokumentacji i kolejki pacjentów oczekujących przed gabinetami. To bardzo szybko wpływa na jakość obsługi pacjentów.
Nie jest to scenariusz wyłącznie teoretyczny. Centrum e-Zdrowia zwraca uwagę, że cyberbezpieczeństwo w ochronie zdrowia bezpośrednio wpływa na dostępność systemów i ciągłość udzielania świadczeń. Rekomendacje w tym zakresie dla podmiotów leczniczych opisuje poradnik cyberbezpieczeństwa dla sektora ochrony zdrowia na portalu gov.pl. Informacje o ochronie danych pacjentów znajdują się z kolei na portalu pacjent.gov.pl. Bezpieczeństwo danych jest jednym z elementów wpływających na ciągłość działania placówki, o której była mowa wcześniej.

Jak ograniczyć ryzyko?
- Nie ograniczaj rozmowy z dostawcą do pytań o funkcjonalności – zapytaj o procedury na wypadek awarii i incydentu bezpieczeństwa.
- Sprawdź: jak często wykonywane są kopie zapasowe, ile czasu zajmuje odtworzenie danych, kto odpowiada za monitorowanie bezpieczeństwa i w jaki sposób zarządzane są uprawnienia użytkowników.
- Zweryfikuj zgodność rozwiązania z rekomendacjami cyberbezpieczeństwa dla podmiotów leczniczych (patrz źródła powyżej).
6. Jakość danych przed migracją – problem, który często wychodzi na jaw zbyt późno
Migracja danych jest etapem wdrożenia, który najczęściej bywa niedoszacowany. Wiele organizacji zakłada, że polega wyłącznie na przeniesieniu informacji ze starego systemu do nowego. W praktyce jest to jeden z najbardziej wymagających etapów całego projektu.
Im dłużej placówka korzysta z jednego rozwiązania, tym większe ryzyko, że w bazie danych pojawiły się duplikaty, nieaktualne informacje lub dane zapisane w różny sposób. Przez lata użytkownicy uczą się z nimi funkcjonować, dlatego wiele problemów pozostaje niewidocznych aż do momentu zmiany systemu.
Dopiero podczas wdrożenia wychodzi na jaw, że część danych wymaga uporządkowania jeszcze przed migracją. Z perspektywy dyrektora placówki największym wyzwaniem nie jest samo przeniesienie informacji, ale zapewnienie, że po uruchomieniu nowego systemu personel będzie pracował na kompletnych i spójnych danych.
Nieuporządkowane dane wydłużają proces wdrożenia, zwiększają liczbę błędów i utrudniają rozpoczęcie pracy na nowym systemie. Dlatego przygotowanie danych warto traktować jako osobny etap projektu, który powinien rozpocząć się jeszcze przed właściwą migracją. Bardzo często użytkownicy dopiero podczas migracji odkrywają, że od wielu lat korzystają z własnych skrótów i niestandardowych sposobów zapisywania danych np. w jednej z placówek w polach z numerem telefonu pojawiały się uwagi bo takiego osobnego pola nigdy nie było. Uwagi w rodzaju „000123456 NIE ODBIERA PO 16” były normą i trzeba było wyodrębnić uwagi do właściwego pola bo nowy system nie zna tych przyzwyczajeń.
Ma to również znaczenie w kontekście elektronicznej dokumentacji medycznej (EDM). Centrum e-Zdrowia podkreśla, że skuteczna wymiana EDM pomiędzy podmiotami leczniczymi zależy od poprawności i spójności przekazywanych informacji. Zakres i rodzaje elektronicznej dokumentacji medycznej określa rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie rodzajów elektronicznej dokumentacji medycznej. Im lepiej przygotowane są dane w systemie źródłowym, tym sprawniej przebiega ich dalsza wymiana i wykorzystanie.

Jak ograniczyć ryzyko?
- Nie rozpoczynaj migracji od przeniesienia całej bazy danych – najpierw przeprowadź audyt informacji w obecnym systemie.
- Wspólnie z użytkownikami określ, które dane są niezbędne do dalszej pracy, a które można zarchiwizować; zweryfikuj duplikaty, nieaktualne rekordy i poprawność najważniejszych danych.
- Wykonaj próbną migrację i przekaż jej wyniki do weryfikacji przyszłym użytkownikom systemu – to oni najszybciej wychwycą niezgodności.
7. Wsparcie i rozwój systemu po wdrożeniu – projekt nie kończy się w dniu uruchomienia
Część placówek zakłada, że po uruchomieniu systemu projekt jest zakończony. W praktyce po kilku tygodniach pojawiają się pierwsze pomysły usprawnień. Użytkownicy zaczynają pracować szybciej i dopiero wtedy zauważają, które elementy można jeszcze uprościć lub usprawnić. To wtedy pojawiają się pytania i sytuacje, których nie sposób przewidzieć na etapie testów, oraz potrzeby, które ujawniają się dopiero w rzeczywistej pracy zespołu.
Placówka medyczna działa w otoczeniu, które nieustannie się zmienia. Zmieniają się przepisy dotyczące dokumentacji medycznej, sprawozdawczości i cyberbezpieczeństwa, zakres udzielanych świadczeń, a także sposób organizacji pracy. System, który był dobrze dopasowany w dniu uruchomienia, musi nadążać za tymi zmianami – inaczej z czasem zaczyna ograniczać placówkę zamiast ją wspierać.
Z perspektywy dyrektora liczy się nie tylko to, czy system działa dzisiaj, ale też czy po drugiej stronie jest ktoś, kto zareaguje, gdy pojawi się problem albo nowa potrzeba. Wsparcie po wdrożeniu to nie wyłącznie pomoc w razie awarii. To również bieżące dopasowywanie rozwiązania do tego, jak realnie pracuje organizacja – a więc naturalne przedłużenie wyzwania opisanego w punkcie o dopasowaniu systemu do sposobu pracy ludzi. Takie podejście stosujemy również przy rozwoju systemu Q-Klinika, który rozwijany jest wspólnie z placówkami i dostosowywany do zmieniających się potrzeb.
Warto też z góry ustalić, co dzieje się z indywidualnymi dopasowaniami systemu po jego aktualizacji. W wielu wdrożeniach modyfikacje wykonane pod konkretną placówkę bywają trudne do utrzymania przy kolejnych wersjach oprogramowania. Jeżeli po każdej aktualizacji trzeba je odtwarzać od nowa, rozwój systemu staje się kosztowny i ryzykowny.
Jak ograniczyć ryzyko?
- Ustal jeszcze przed startem, jak wygląda wsparcie po uruchomieniu: kto odpowiada za zgłoszenia, w jakim czasie i jakimi kanałami są obsługiwane.
- Zapytaj dostawcę, czy i jak system jest rozwijany wraz ze zmianami prawa (dokumentacja medyczna, sprawozdawczość, cyberbezpieczeństwo) oraz potrzebami placówki – i czy indywidualne dopasowania przetrwają aktualizacje.
- Zaplanuj przegląd po wdrożeniu (np. po kilku tygodniach pracy na nowym systemie), aby zebrać uwagi użytkowników i ustalić priorytety dalszego rozwoju.
O sukcesie wdrożenia decydują ludzie, a nie technologia
Znaczna część problemów pojawiających się podczas wdrożeń nie wynika z technologii. Najczęściej ich źródłem są kwestie organizacyjne: przygotowanie danych, komunikacja z użytkownikami, zaangażowanie zespołu oraz sposób zarządzania zmianą.
Dlatego wybór systemu dla placówki medycznej warto traktować nie jako zakup kolejnego narzędzia, ale jako decyzję, która wpływa na funkcjonowanie całej organizacji.
Q-Klinika to oprogramowanie dla placówek medycznych rozwijane przez Qustomity od ponad 20 lat – kierujemy się zasadą, że system powinien wspierać ludzi i procesy, a nie zmuszać organizację do dostosowywania się do ograniczeń technologii.
Jeżeli planujesz zmianę systemu lub chcesz ocenić, czy obecne rozwiązanie będzie wspierało rozwój Twojej placówki, zacznij od rozmowy o procesach, potrzebach użytkowników i celach biznesowych. Skontaktuj się z zespołem Qustomity za pośrednictwem formularza Kontakt i sprawdź, jak może wyglądać wdrożenie zaplanowane z myślą o organizacji, pracownikach i pacjentach.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Ile trwa wdrożenie systemu w placówce medycznej?
Wdrożenie systemu medycznego może trwać od kilku tygodni do kilku miesięcy. Ostateczny czas zależy od wielkości placówki, zakresu migracji danych, liczby użytkowników i poziomu dostosowania systemu do procesów organizacji.
Czy podczas zmiany systemu placówka musi wstrzymać pracę?
Nie. Dobrze zaplanowane wdrożenie zakłada zachowanie ciągłości działania i dostęp do danych niezbędnych do obsługi pacjentów.
Co dzieje się z dokumentacją i danymi pacjentów po zmianie systemu?
Dane są przenoszone do nowego środowiska w procesie migracji danych medycznych, a następnie weryfikowane pod kątem kompletności i poprawności.
Jak ograniczyć opór personelu przy wdrożeniu?
Opór wobec zmiany można ograniczyć dzięki dobrej komunikacji, jasno określonemu harmonogramowi działań oraz zaangażowaniu użytkowników już na wczesnym etapie projektu.
Czym różnią się usługi IT dla placówek medycznych od gotowego oprogramowania?
Gotowe oprogramowanie to produkt o zamkniętym zakresie funkcji. Usługi IT dla placówek medycznych obejmują natomiast dobór, wdrożenie, integrację i dalszy rozwój systemu dopasowanego do procesów konkretnej organizacji – wraz ze wsparciem podczas migracji danych i szkoleń personelu. W praktyce o powodzeniu wdrożenia decyduje właśnie ta druga warstwa.
Czym kierować się przy wyborze oprogramowania dla placówki medycznej?
Poza funkcjonalnością warto ocenić bezpieczeństwo danych, możliwości integracji, wsparcie podczas wdrożenia oraz stopień dopasowania systemu do sposobu pracy organizacji.
Jak przygotować placówkę do wdrożenia nowego systemu?
Przygotowania warto rozpocząć od uporządkowania procesów, wyznaczenia osób odpowiedzialnych za projekt i określenia celów biznesowych, które ma wspierać nowe rozwiązanie.
O autorze
Radosław Kordziukiewicz – Wiceprezes Zarządu Qustomity. Od blisko 20 lat zajmuje się wdrażaniem systemów informatycznych dla placówek medycznych. Wspiera szpitale, przychodnie i sieci medyczne w planowaniu oraz realizacji projektów, których celem jest usprawnienie codziennej pracy organizacji przy zachowaniu ciągłości udzielania świadczeń.
